BE MEDIA

Agencja reklamowa

Blog

Znane marki idą na wojnę – walka o uwagę konsumenta

Znane marki idą na wojnę

„Nadrzędnym celem sztuki wojennej jest poskromić wroga bez walki.” – Sun Tzu

Jest coś w naszym niesamowitym systemie kapitalistycznym, że nie tylko sprzyja konkurencji, lecz inspiruje akty wojny – wojny marketingowe, aby to uściślić. Od jakiegoś czasu znane marki międzynarodowe prześcigają się w walce o klienta odnosząc się w swoich reklamach do rywali wprost. Trend ten zauważyć można również na rynku polskim. Zacznijmy jednak od początku.          

1. BMW kontra Audi

Można zacząć niczym w baśni. Dawno, dawno temu (a dokładniej kilka lat wstecz) dwie znane marki samochodowe z jednego kraju, notabene jedne z największych niemieckich koncernów motoryzacyjnych, rozpoczęły „billboardową wojnę” o palmę pierwszeństwa.  Zaczęło się niewinnie, od billboardu Audi w Los Angeles….

1

(Szachy? Nie, dziękuję. Wolę jazdę)

… który swoim A4 rzucił wyzwanie rywalowi – BMW…

2

(Twój ruch, BMW)

BMW podjął rękawicę i odpowiedział krótko, acz dosadnie…

3

Zaskoczone Audi poprosiło o wsparcie swoich fanów na Facebooku, a ci wymyślili kilka sprytnych odpowiedzi…

k

 

(Twój pionek nie pasuje do naszego króla)

… a fani BMW, również błyskotliwi, szybko przyszli swojemu faworytowi z odsieczą…

6

(Gra skończona)

Audi w walce nie ustawał i taką odpowiedź skierował do BMW ….

7

(Czas sprawdzić swój luksusowy znaczek. Mógł się zdezaktualizować)

BMW zmilczał i przeniósł się ze swoim billboardem w inne miejsce. Wydawać by się mogło, że ta wojna billboardową na nieco innym poziomie (i bynajmniej, nie mówię tu o wysokości billboardów) dobiegła końca, choć jak Winston Churchill kiedyś powiedział, to jest po prostu … „koniec początku.”.

2. Pepsi kontra Coca-Cola

Radość z Pepsi? Niewątpliwie. Zawsze Coca-Cola? Oczywiście. Pepsi i Coca-Cola to dwie najbardziej udane marki na świecie. Wprowadzone w latach 1886 (Pepsi) i 1903 (Coca-Cola) rywalizują od lat o laur zwycięstwa na rynku  gazowanych napojów bezalkoholowych. Przez lata zaprawione w globalnej wojnie reklamowej,  ścigają się po arenie marketingu o najwyższe miejsce na podium…

co 1     co

(Coca-Cola: Drugie piętro; Pepsi: Wszędzie)

3. Burger King kontra McDonald’s

Choć konkurencyjne reklamy nie są legalne (odwołuję się tu do etyki w branży), w niektórych krajach i owszem, są. Ciekawa kreacja wojny marketingowej między Burger King i McDonald’s. Ronald McDonald próbuje incognito (ha, w szarym płaszczu z pewnością nikt go nie rozpozna) zjeść co nieco u konkurencji, bo w Burger King… A może przyszedł tylko na przeszpiegi?

Mac

4. Fedex kontra DHL

„Ciężarówki FedEx są na czele.” Marka FedEx i ikoniczne wielkie białe ciężarówki to jedno. A te charakterystyczne pojazdy mogą stać się mocnym orężem w walce o rynek.  Eksperymentalna reklama pomysłowa i zgodna z hasłem przewodnim – zawsze z przodu – choć nie wiem czy nieopatrznie firma nie dostarczyła darmowej promocji konkurencji…

fedex

5. Plus kontra Play

… I wkroczyła (niezdrowa?) konkurencja na nasz rynek… Walczą sieci komórkowe, nokautują się nawzajem, a o co? O zasięg, o prędkość Internetu, tak nieodzownego w erze dzisiejszej technologii mobilnej, o opłaty. A klienci patrzą, oceniają, potwierdzają, zaprzeczają, co widać w wypowiedziach internautów:

  • W Play’u mam zasięg wszędzie i zawsze, nie pamiętam, żebym go kiedyś nie miała. W plusie miałam problemy z zasięgiem w górach (…)
  • Mam plusa od zawsze i raczej nie zmienię. Jestem zadowolony. Byłem różnych miejscach i zasięg był zawsze – często mogłem dzwonić jako jedyny. Nie pamiętam, żeby mnie oszukali. Znajomi mi mówili że to się zdarza w innych sieciach. Poza tym plus ma fajne oferty,
  • Odkąd mamy telefony jesteśmy w plusie dla firm. Ostatnio jednak zaważyłam że rachunki są coraz większe a rozmawiamy tyle co zwykle. Myślałam o przeniesieniu numerów do play VIP dla firm, jednak słyszałam dużo negatywnych opinii na temat słabego zasięgu
  • ja jestem w Playu, mieszkam raczej na odludziu, bo w lesie i mogę zaświadczyć, że zasięg zawsze jest, co więcej, nawet LTE jest

Plus czy Play? Cóż, oby nie sprawdziło się powiedzenie: gdzieś dwóch się bije, tam trzeci korzysta…bo pretendentów do wygranej jest na krajowym rynku więcej. Zgadzacie się?

paluy

Komentarze do wpisu (0)

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

 

 

be modern be creative be digital