BE MEDIA

Agencja reklamowa

Blog

W podróży tylko kanapki z masłem – reklama w czasach PRL

W podróży tylko kanapki z masłem roślinnym - Kreacja reklamy PRL

Reklama, jak każdy obywatel zauważył, to nieodzowny element naszego życia. Choć  widoczna na każdym kroku (śmiem twierdzić, że dosłownie i w przenośni), to raczej kojarzona z telewizją, prasą, radiem (gdzie nierzadko swą długością, formatem czy częstotliwością emisji uprzykrza odbiorcy możliwość upajania się ulubionym programami).

 

Reklama uczy, kieruje, naprowadza, kreuje i … zachęcająco „przekonuje”, czego próbkę doświadczyć mogliśmy w czasach PRL, bo o tej reklamie dziś mowa.

Reklama w drugiej połowie XX wieku w Polsce znacznie  różniła się od reklam emitowanych na Zachodzie. U nas miała spełniać konkretną rolę. Przede wszystkim być użyteczna, a więc promować odpowiednie postawy i zachowania – zgodne z doktrynami rządu. Jako, że Polska zawsze miała do wykonania jakiś plan (zwykle pięcioletni J), towarzyszyły mu sprytnie skonstruowane hasła propagandowe…na rzecz i dla dobra ludu. Za pomocą megaplakatów, neonów oraz murali prezentowano, ówczesną rzeczywistość oraz oddziaływano ideologicznie na masy narodu. Murale  były jedną z najpopularniejszych form reklamy, co wynikało z zacofania technicznego w kwestii druku na wielką skalę.

program Partii

rys. nr 1 mural: Program Partii Programem Narodu

Promowano więc socjalizm…Wszem i wobec ogłaszanym założeniem władz komunistycznych było utworzenie państwa opartego na wspólnocie środków produkcji oraz równości społecznej pozbawionej wyzysku (założenie zgoła utopijne). Toteż wiele reklam-plakatów  ściśle wiązało się z dyskredytacją kapitalistów. Rządzący określali ich mianem wrogów narodu działających na szkodę równości  i sprawiedliwości społecznej(tylko gdzie ta równość  była?!).

nie chcesz powrotu

Promocja pracy, higieny i trzeźwości...
Plakaty miały promować postawy obywatelskie. Uczyły higieny (co może nie było takie złe? ) i nawoływały, by wrogów narodu, w tym bumelantów, bimbrowników wychwycić i piętnować (co do tych ostatnich, sami przedstawiciele władzy twierdzili, że w Polsce Ludowej cukru brakowało dlatego, że wykorzystali go bimbrownicy)…

Bumelant    przestan pic

 

a przez takich nierobów każdy obywatel, oraz jego rodzina, życie utrudnione i niesprawiedliwe ma!

Zmobilizowany, pracowity robotnik, przeciwstawiany socjalistycznym leniom, miał służyć jako przykład dla wszystkich obywateli, również … uczniów w szkole.
Bo czego Jaś się nauczy…

W PRL reklama dotyczyła głównie produktów polskich, zwłaszcza zamienników, produktów  alternatywnych.  Było to wynikiem braku dóbr na rynku. „Miody sztuczne, pyszne i aromatyczne, a jednocześnie tanie” – krzyczały plakaty. W ten przewrotny sposób odwracano uwagę konsumentów od niedoboru towarów – brakowało masła, więc reklamowano „zdrową, dietetyczną” margarynę.

niva potrawy z ryb

W latach 70. i 80. poszerzono oferty reklam o te dla kobiet (i pomijam tu ideologiczne plakaty  z wczesnego socjalizmu typu KOBIETY NA TRAKTORY”), które uczono jak dbać o zdrowie czy o … czysty dom.

kobiety   zuch dziewczyna

Reklama w czasach PRL uczyła zdrowego stylu życia. Zatem w każdej przychodni ściany poczekalni oblepione były plakatami zachęcającymi do regularnego przeprowadzania badań, badania płuc. Skądinąd w czasach dzisiejszych takie przykłady reklamy nie są nam obce, może tylko forma uległa zmianie.

Reklama telewizyjna czy radiowa pojawiła się już w latach 50. Jej celem, prócz treści propagandowych, było nierzadko zatuszowanie usterek technicznych. Nieruchome obrazy ubarwiane podkładem muzycznym w formie skeczu czy piosenki były idealnym wypełniaczem problemów z ramówką.  Jako, że profesjonalny przemysł reklamowy w latach Polski Ludowej nie istniał (nie mówiąc już o całej kampanii), jej końcowy efekt (często niedopracowany technicznie) znany był tylko ludziom z redakcji, którzy zajmowali się jej przygotowaniem. Zwykle na potrzeby władzy politycznej.

Mimo, że większość reklam (a może raczej sloganów reklamopodobnych) kojarzyła się z hasłami pochodów pierwszomajowych, zdarzały się świeże i zaskakujące, jak na tamte czasy, pomysły.  Podam tu chociażby krótkie acz nośne hasło autorstwa Agnieszki Osieckiej: „Coca-cola – to jest to!”, czy pamiętane przez wiele lat: „Ludwiku, do garów!”.

coca cola   kuchcik

Późne lata 80. to nowe oblicze reklamy. Pojawiły się pierwsze spoty reklamowe, w tym niezapomniana reklama preparatu na insekty: Prusakolep (https://www.youtube.com/watch?v=oqUxEJih8IE), czy pumeksu fluorescencyjnego Purocolor? „. Choć dzisiaj mogą razić nas nieporadnością czy topornością przekazu, w tamtych czasach te krótkie filmiki wywoływały wśród odbiorców niemałe zamieszanie.

pobrane    Polana 2000

Przemiany społeczno-gospodarcze spowodowały przełom w polskiej reklamie wczesnych lat 90. Prywatyzacja prasy, komercyjne stacje radiowe oraz transformacja konsumencka (gdzie ludzie zaczynali mieć dostęp do nieznanych dotąd, często zagranicznych, produktów) sprowadziły rolę reklamy na inny tor: od funkcji służącej ideologicznemu wychowaniu społeczeństwa i kształtowaniu odpowiednich postaw (poprawnych politycznie), co było znamienne dla czasów PRL, do wspomagacza ekonomicznego mediów nakręcanego przez wielkie podmioty międzynarodowe, jak to wygląda dzisiaj.

Główną zaletą współczesnej reklamy jest powszechna informacja o produkcie i jego dostępności, co z pewnością wpływa na zdrową konkurencję i wzrost gospodarczy. Jednak wielu powie, że reklamy z czasów PRL nie były tak nachalne jak dzisiaj (emisja reklamy w mieście nie była rzeczą łatwą, gdy miesiącami czekało się na pozwolenie Komisji Artystycznej), a więc nie zaśmiecały publicznej przestrzeni niepożądanymi treściami.

A co Wy na to? Na zakończenie hasło ponadczasowe: Nie ustawaj w biegu po lepsze jutro !!!

nie ustawaj w biegu

 

Komentarze do wpisu (0)

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

 

 

be modern be creative be digital